GALERIA „Pachniałam fabryką”. Kobiety FSM wspominają Zakład nr 2

Czas czytania: 4 min.

W Muzeum Miejskim w Tychach odbyło się wyjątkowe spotkanie poświęcone kobietom pracującym w dawnej Fabryce Samochodów Małolitrażowych. Wydarzenie towarzyszy wystawie „Pracuj z nami, ucz się u nas, baw się z nami!” poświęconej historii Zakładu nr 2 w Tychach.

To była podróż do czasów, gdy fabryka była nie tylko miejscem pracy, ale też drugim domem.

Kobiety, które współtworzyły historię FSM

Spotkanie poprowadziła kuratorka wystawy, Agata Berger-Połomska z Działu Historii Miasta. Wśród gościń znalazły się byłe wieloletnie pracownice tyskiej fabryki: Mirosława Malich, Urszula Polubiec (1973–2009), Anna Rapacz (1974–2021), Maria Nowakowska oraz dr Maria Lipok-Bierwiaczonek, która w latach 70. prowadziła badania socjologiczne w Zakładzie nr 2.

Publiczność mogła usłyszeć autentyczne historie z hal produkcyjnych, biur i radiowęzła.

Mirosława Malich zaczynała od pracy w radiowęźle, Maria Nowakowska była związana z lakiernią, a Urszula Polubiec wspominała, że „lubiła przyjeżdżać do domu i pachnieć fabryką”. Za pierwszą wypłatę kupiła maszynę do szycia.

Bezpieczeństwo, awanse i „rodzinna” fabryka

Byłe pracownice podkreślały, że praca w FSM dawała poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Istniały realne możliwości awansu, a zakład z czasem stał się miejscem silnych relacji i przyjaźni.

W latach 70. i 80. autobusy pracownicze kursowały trasą przez przedszkola, by ułatwić rodzicom łączenie obowiązków zawodowych z opieką nad dziećmi. W fabryce pracowało wiele małżeństw, a kobiece wsparcie było codziennością.

Fabryka jako część tożsamości miasta

Spotkanie pokazało, że historia przemysłu w Tychach to nie tylko linie montażowe i produkcja samochodów, ale przede wszystkim ludzie.

Kobiety odegrały istotną rolę w uruchomieniu i rozwoju Zakładu nr 2, a ich wspomnienia są dziś ważnym elementem lokalnej pamięci.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe