GALERIA Beboki opanowały Muzeum Miejskie w Tychach. Rodzinne warsztaty pełne wyobraźni
Nie takie beboki straszne – przekonali się uczestnicy rodzinnych warsztatów, które w minioną sobotę odbyły się w Muzeum Miejskim w Tychach. Spotkanie pod hasłem „Bebokowy ciąg dalszy” połączyło lokalne opowieści, edukację i kreatywną zabawę.
Beboki pod lupą w Muzeum Miejskim w Tychach
Podczas wydarzenia uczestnicy wspólnie z Julią Osińską z Działu Edukacji i Promocji Muzeum Miejskiego w Tychach próbowali oswoić tajemnicze śląskie stwory. Punktem wyjścia była rozmowa o tym, czy beboki naprawdę istnieją i skąd wzięły się historie, które od lat funkcjonują w regionalnych opowieściach.
Nie zabrakło także bliższego poznania kilku słynnych śląskich beboków. Uczestnicy dowiedzieli się, gdzie według legend można je spotkać, jakie historie są z nimi związane i jak dawniej próbowano się przed nimi chronić.
Rodzinne warsztaty i własne beboki z filcu
Po części pełnej opowieści i ciekawostek przyszedł czas na działania praktyczne. W części warsztatowej dzieci i dorośli wykonali własne, oswojone beboki-pluszaki z filcu.
To właśnie ten element spotkania nadał wydarzeniu wyjątkowo rodzinny i twórczy charakter. Zamiast straszyć, beboki stały się inspiracją do wspólnej zabawy oraz rozmowy o śląskiej kulturze i wyobraźni.
Śląska tradycja w lekkiej, kreatywnej odsłonie
Warsztaty „Bebokowy ciąg dalszy” pokazały, że lokalne legendy mogą być świetnym punktem wyjścia do atrakcyjnych działań edukacyjnych. Spotkanie w tyskim muzeum było okazją, by w przystępny sposób przybliżyć najmłodszym śląskie wierzenia, opowieści i postacie znane z regionalnego folkloru.
Zamiast grozy była ciekawość, zamiast strachu – twórcza praca i dobra zabawa. A to najlepszy dowód na to, że nie takie beboki straszne, jak je malują.
































Dodaj komentarz