Senior stracił 43 tys. zł na „inwestycji”. Podejrzany w rękach tyskiej policji
Policjanci z Tychów zatrzymali 37-letniego mieszkańca Raciborza podejrzanego o udział w oszustwie metodą „na inwestycję”. Według ustaleń śledczych mężczyzna odebrał od 85-letniego mieszkańca Tychów 43 tys. zł w gotówce. Zatrzymany usłyszał zarzut oszustwa, za który może grozić do ośmiu lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje Sąd Rejonowy w Tychach.
Fałszywy pracownik spółki obiecywał wysokie zyski
Do przestępstwa doszło 17 lipca na terenie Tychów. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, z seniorem telefonicznie skontaktował się mężczyzna podający się za pracownika jednej ze spółek Skarbu Państwa. Rozmówca miał przekonywać 85-latka, że może on osiągnąć wysokie zyski dzięki rzekomo korzystnej inwestycji.
Senior uwierzył w przedstawioną ofertę i w wyniku manipulacji przekazał 43 tys. zł w gotówce. Sprawa trafiła do policjantów Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Tychach.
37-latek zatrzymany przez policjantów
Funkcjonariusze rozpoczęli działania operacyjne zmierzające do ustalenia osób uczestniczących w oszustwie. Policjanci zidentyfikowali mężczyznę podejrzewanego o odebranie pieniędzy od seniora, a 30 lipca zatrzymali 37-letniego mieszkańca Raciborza.
Mężczyzna został doprowadzony do jednostki policji i usłyszał zarzut oszustwa. Zgodnie z przepisami za taki czyn grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. O zastosowaniu wobec podejrzanego dalszych środków zdecyduje tyski sąd.
Policja ostrzega przed oszustwami „na inwestycję”
Przestępcy wykorzystujący metodę „na inwestycję” najczęściej obiecują szybkie i ponadprzeciętne zyski. Mogą podszywać się pod pracowników banków, doradców finansowych, przedstawicieli znanych firm albo państwowych instytucji. Kontaktują się przez telefon lub internet, a następnie wywierają presję, aby ofiara szybko przekazała pieniądze albo udostępniła dane do bankowości elektronicznej.
Oszuści mogą także nakłaniać do instalowania aplikacji umożliwiających zdalny dostęp do telefonu lub komputera. Takie oprogramowanie pozwala im obserwować działania użytkownika, pozyskiwać poufne dane, a w niektórych przypadkach również przejąć kontrolę nad rachunkiem bankowym.
Policja przypomina, aby nie podejmować decyzji finansowych pod presją czasu. Przed przekazaniem pieniędzy należy samodzielnie sprawdzić firmę oraz zweryfikować, czy ma ona wymagane uprawnienia do prowadzenia działalności inwestycyjnej. Nie należy przekazywać gotówki, haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych do bankowości osobom poznanym wyłącznie przez telefon lub internet.
W przypadku wątpliwości najlepiej przerwać rozmowę i skontaktować się z rodziną, bankiem albo policją. Nawet krótka konsultacja może zapobiec utracie oszczędności.

















Dodaj komentarz