GKS Tychy pokonał Zagłębie Sosnowiec w Pucharze Polski
GKS Tychy pokonał Zagłębie Sosnowiec 1:0 i awansował do kolejnej rundy STS Pucharu Polski. O losach środowego spotkania zdecydował Mateusz Lewandowski, który w 37. minucie wykorzystał dośrodkowanie Pawła Olkowskiego. W drugiej połowie ważną rolę odegrał również Jakub Mądrzyk, kilkukrotnie zatrzymując groźne próby gości.
Mecz rundy wstępnej rozegrano w środę, 5 sierpnia, na Stadionie Miejskim w Tychach. Spotkanie oglądało 3460 widzów. Trójkolorowi nie stworzyli wielu stuprocentowych okazji, ale byli skuteczni i potrafili utrzymać jednobramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka.
Mateusz Lewandowski wykorzystał dośrodkowanie Olkowskiego
Początek spotkania był wyrównany. Oba zespoły próbowały przejąć inicjatywę, jednak pierwsze akcje nie przynosiły większego zagrożenia pod bramkami. Z czasem coraz więcej do powiedzenia mieli podopieczni René Pomsa, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i szukali możliwości zaatakowania bocznymi sektorami boiska.
Decydująca akcja pierwszej połowy miała miejsce w 37. minucie. Po szybko rozegranym rzucie wolnym piłka trafiła na prawe skrzydło do Pawła Olkowskiego. Doświadczony obrońca precyzyjnie dośrodkował w pole karne, gdzie Mateusz Lewandowski wygrał pojedynek powietrzny i uderzeniem głową pokonał Dawida Kudłę. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i przekroczyła linię bramkową.
Zagłębie próbowało odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego groźnie główkował Adrian Gryszkiewicz, lecz Jakub Mądrzyk popisał się skuteczną interwencją. Chwilę później Damian Tront nie wykorzystał błędu tyskiego bramkarza i posłał piłkę obok słupka.
Jakub Mądrzyk zatrzymał Zagłębie Sosnowiec
Po zmianie stron GKS Tychy szybko mógł podwyższyć prowadzenie. Tymoteusz Ryguła przedarł się przez defensywę gości i oddał strzał z około dziesięciu metrów, jednak Dawid Kudła nie dał się zaskoczyć. Niewykorzystana okazja mogła zemścić się kilka minut później.
Zagłębie odpowiedziało dwoma bardzo groźnymi akcjami. Najpierw po dośrodkowaniu Damiana Tronta Igor Kośmicki uderzył głową w słupek. Następnie po strzale Maksymiliana Podgórskiego piłka odbiła się od jednego z obrońców i zmieniła kierunek lotu, ale Mądrzyk zdołał sparować ją na rzut rożny.
Goście do końca walczyli o doprowadzenie do dogrywki. W doliczonym czasie gry przy rzucie rożnym w pole karne GKS-u powędrował nawet bramkarz Zagłębia. Po dośrodkowaniu głową uderzał Iwo Kupidura, a piłkę próbował jeszcze skierować do siatki Maksymilian Rozwandowicz. Mądrzyk ponownie zachował jednak czujność i uratował zwycięstwo gospodarzy.
GKS Tychy w kolejnej rundzie Pucharu Polski
Trójkolorowi utrzymali wynik 1:0 i zameldowali się w kolejnej rundzie krajowego pucharu. Dla Zagłębia Sosnowiec była to trzecia z rzędu edycja rozgrywek zakończona już na etapie rundy wstępnej.
GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0)
Bramka: Mateusz Lewandowski 37.
GKS Tychy: Jakub Mądrzyk – Paweł Olkowski, Daniel Hoyo-Kowalski, Łukasz Tumala, Matija Horvat, Józef Chorosiński (74. Bartosz Jankowski) – Damian Kądzior (60. Mateusz Koniuszy), Matúš Begala, Michał Trąbka (84. Oskar Wojtczak), Tymoteusz Ryguła (60. Piotr Gębala) – Mateusz Lewandowski (60. Dawid Kasprzyk).
Zagłębie Sosnowiec: Dawid Kudła – Igor Kośmicki, Maksymilian Rozwandowicz, Adrian Gryszkiewicz – Moussa Soumaré (46. Szymon Jarek), Damian Tront, Adrian Rodriguez Gonzalez, Mateusz Chmarek (79. Iwo Kupidura), Michał Barć (79. Bartosz Zawojski), Marcel Predenkiewicz – Maksymilian Podgórski.
Żółte kartki: Matija Horvat, Józef Chorosiński, Matúš Begala – Adrian Rodriguez Gonzalez, Igor Kośmicki, Bartosz Zawojski.
Sędzia: Leszek Lewandowski z Zabrza.
Widzów: 3460.

















Dodaj komentarz