GALERIA Szlakiem wywłaszczonych w Tychach – spacer odkrył zapomniane historie mieszkańców

Czas czytania: 5 min.

Uczestnicy spaceru „Szlakiem wywłaszczonych” poznawali historie rodzin, które w latach powstawania nowych Tychów straciły ziemię, gospodarstwa i domy. Trasa prowadziła przez miejsca związane z dawnymi mieszkańcami miasta, między innymi Rynek, ulicę Boczną, plac Baczyńskiego, aleję Bielską i ulicę Sienkiewicza. Muzeum Miejskie w Tychach zapowiada, że będzie nadal dokumentować wywłaszczenia z lat 50.–80. XX wieku i poszukuje osób gotowych podzielić się wspomnieniami.

Historyczny spacer odbył się w sobotę, 11 lipca, jako wydarzenie towarzyszące wystawie „Opowiedz mi miasto”, przygotowanej z okazji 75-lecia Tychów. Ekspozycja prezentowana jest w Muzeum Miejskim od 8 maja do 5 września 2026 roku i opowiada o przemianach miasta oraz doświadczeniach jego mieszkańców.

Spacer rozpoczął się w dawnym centrum wsi Tychy

Wędrówkę poprowadzili Witold Muszer, lokalny aktywista i miłośnik ziemi tyskiej, oraz Agata Berger-Połomska z Działu Historii Miasta Muzeum Miejskiego w Tychach. Uczestnicy rozpoczęli spacer na Rynku, który przed rozbudową miasta stanowił centrum dawnej wsi Tichau, czyli Tychów. Następnie przeszli ulicą księdza Ignacego Bocheńskiego w kierunku ulicy Bocznej, gdzie znajdowały się niegdyś granice gospodarstw należących do rodzin Muszerów i Moćków.

Witold Muszer opowiedział między innymi o doświadczeniach swojego ojca, który tracił kolejne części ziemi w latach 50. i 60. XX wieku. W połowie lat 70. rodzina straciła również dom przy ulicy Henryka Sienkiewicza. Konsekwencją wywłaszczenia była konieczność szukania nowego miejsca do życia poza Tychami.

Historia Muszerów była jednym z osobistych przykładów pokazujących, że budowa nowego miasta nie oznaczała wyłącznie powstawania osiedli, dróg i obiektów publicznych. Dla wielu dotychczasowych mieszkańców wiązała się również z utratą rodzinnego majątku, zmianą miejsca zamieszkania oraz rozpadem istniejących przez lata więzi sąsiedzkich.

Pod współczesnymi ulicami kryją się dawne gospodarstwa

Na trasie spaceru znalazły się także ulica Biblioteczna, skrzyżowanie ulic Bohaterów Warszawy i księdza Bocheńskiego, plac Krzysztofa Kamila Baczyńskiego oraz aleja Bielska w rejonie Komendy Miejskiej Policji. Uczestnicy zatrzymali się również na skrzyżowaniach alei Bielskiej z aleją Niepodległości i ulicą Sienkiewicza. Współczesne ulice i place stały się w ten sposób punktami wyjścia do opowieści o krajobrazie istniejącym przed wielką rozbudową Tychów.

Podczas wędrówki przypomniano nazwiska rodzin związanych ze starymi Tychami: Moćko, Golda, Balura, Czardybon, Loska, Hess, Janik, Przyłucki, Pilszek i Muszer. To jedynie część mieszkańców, których ziemie i zabudowania znalazły się na terenach przeznaczonych pod rozwój nowego miasta. Organizatorzy podkreślają, że historia wywłaszczeń nadal wymaga badań, rozmów ze świadkami i zabezpieczania rodzinnych materiałów.

Poznawanie tych losów ma również pomóc w zakwestionowaniu mitu, zgodnie z którym nowe Tychy powstawały niemal „na surowym korzeniu”, na pustym i niezagospodarowanym terenie. W rzeczywistości przed rozpoczęciem wielkiej rozbudowy znajdowały się tu gospodarstwa, domy, pola i przestrzenie związane z codziennym życiem miejscowej społeczności.

Muzeum szuka świadków wywłaszczeń w Tychach

Muzeum Miejskie w Tychach nadal prowadzi projekt zbierania historii wywłaszczeń dokonywanych od lat 50. do lat 80. XX wieku. Poszukiwane są osoby, które same pamiętają przebieg wywłaszczeń, a także ich krewni, dawni sąsiedzi i mieszkańcy posiadający dokumenty, fotografie lub rodzinne relacje. Celem jest stworzenie możliwie pełnego obrazu przemian, które towarzyszyły rozwojowi miasta.

Projekt realizowany jest pod hasłem „Grunt to pamięć” i stanowi część działań związanych z wystawą „Opowiedz mi miasto”. Osoby, które mogą opowiedzieć o utracie ziemi, domu albo gospodarstwa, mogą skontaktować się z Działem Historii Miasta Muzeum Miejskiego w Tychach.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe