Policja rozbija nielegalny handel farmaceutykami z Ukrainy!
W minionych dniach tyscy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą rozbili grupę zajmującą się nielegalnym wprowadzaniem do obrotu środków farmaceutycznych. 31-letni mieszkaniec Chorzowa sprowadzał leki z Ukrainy i wprowadzał je do Polski bez wymaganych zezwoleń. Sprawą zajmują się teraz śledczy z tyskiej komendy.
Wpadł w ręce policji: Zatrzymanie 31-latka
Po długotrwałym śledztwie, tyscy funkcjonariusze podjęli decyzję o zatrzymaniu mężczyzny. Do realizacji doszło w pobliżu jego mieszkania. W chwili zatrzymania, mężczyzna niósł paczki, które później umieścił w swoim samochodzie. Okazało się, że wewnątrz znajdowały się nielegalne środki farmaceutyczne.
Podczas przeszukania mieszkania 31-latka, policjanci znaleźli kolejne opakowania leków, których etykiety były napisane cyrylicą. Łącznie zabezpieczono kilkaset opakowań produktów leczniczych. Leki, które były sprowadzane, nie spełniały polskich norm i nie były dopuszczone do obrotu na terenie kraju.
Leki nieprzystosowane do zwierząt: Zaskakujący handel
Mężczyzna nie tylko sprzedawał nielegalne środki farmaceutyczne ludziom, ale także wprowadzał je do lecznic weterynaryjnych, gdzie były wykorzystywane do leczenia zwierząt. Warto podkreślić, że te preparaty nie były przystosowane do terapii zwierząt – były to leki przeznaczone do leczenia ludzi, które nie posiadały wymaganej rejestracji ani dopuszczenia.
Konsekwencje prawne: Grozi mu 5 lat więzienia
31-latkowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zleciła już zastosowanie środków zapobiegawczych w postaci dozoru Policji oraz zakazu opuszczania kraju. Dochodzenie w tej sprawie nadal trwa.















Dodaj komentarz